Żyjemy w XXI wieku

Opublokowan: Maj 6, 2010 | Kategoria: Hobby, rozrywka

Nie powinniśmy zapominać o tym, że żyjemy w dwudziestym pierwszym wieku – i nie chodzi tu o to, że powinniśmy odrzucić swoją historię i tradycję, wręcz przeciwnie. Nie powinniśmy natomiast ślepo podążać za trendami, które dawno już przestały być aktualne.
Nie jesteśmy wcale krajem wyjątkowym pod względem naszej pruderyjności, czy zamknięcia na nowoczesność. Dbanie o własną tradycję nie jest niczym złym – wręcz przeciwnie, ludziom, którzy chcą dbać o kultywowanie własnej historii należy się szacunek. Z drugiej jednak strony podążanie za stadem w żadną stronę nie jest dobre. Wciąż wiele osób wzdryga się na samą myśl o pojęciach takich, jak stosunek płciowy, akcesoria erotyczne, czy też innych słowach powiązanych pośrednio lub bezpośrednio z tematyką ludzkiej sfery intymnej. Nie jest to kwestia zamkniętego umysłu, lecz bardzo często presji otoczenia, które wywiera takie, a nie inne refleksje. Podobnie sprawa może wyglądać w drugą stronę, gdzie mówienie o kościele, księżach, czy krucyfiksie rozumiane jest jako swoiste faux pas. Dlatego też podążanie ścieżką idealizmu zawsze wywołuje podobne skutki – niezrozumienie, a nawet wrogość. Nie możemy dopuszczać do sytuacji, w której kobieta mówi, że podobają się jej wibratory, a ktoś inny nazywa ją za to nieparlamentarnym określeniem. Nie chodzi tu jednak wyłącznie o nasze preferencje seksualne, lecz również strach przed przyznaniem się do problemów, które są częścią życia bardzo wielu osób. Przedwczesny wytrysk, czy problemy ze wzwodem w tym przypadku są sztandarowymi przykładami unikania tematów, które przecież są ważne i fachowa rozmowa na ten temat uczynić może wiele dobrego. Nie bójmy się więc rozmawiać. Rozmawiajmy o wszystkim.

» Kategoria: Hobby, rozrywka

Leave a Reply

Musisz być zalogowany aby dodać komentarz.

Copyright © 2005 Yourcopyright. All Rights Reserved | Design: YGoY